stłuczka i inne

Agent Tomek zagapił się i swoim porsche wjechał w tył golfa. Zdarzyło się – stłuczka.
Tłumaczenie kierowcy, jakim się popisał dla mediów, jest rzadko spotykaną mieszanką obłudy, politykierstwa, skalkulowanej wierności, faryzejskiej troski o umęczoną ojczyznę, przerabiania porażki na zwycięstwo, pozytywnej inkryminacji skierowanej do samego siebie, że dech zapiera:
– Zapatrzyłem się, zamyśliłem, zagapiłem. Bo dzisiejsze wydarzenia polityczne, o tak ogromnej skali korupcji, w naszym kraju spowodowały, że bardzo o tym myślałem. O stanie naszego państwa. I ten obraz był tak przerażający, że dojeżdżając do świateł uderzyłem w tył samochodu.- tak oświadczył na gorąco złotousty Tomek
Po prostu perełka, diament pierwszej wody, kajania się. Pozostanie na zawsze w annałach drogówki i długo nie będzie przebity. Polacy, wbrew panującym stereotypom, piją raczej skromnie. Nie są nawet w czołówce europejskich państw z największym spożyciem alkoholu na osobę. Według danych WHO z 2012 roku, to Mołdawia wiedzie prym, a za nią plasują się Czechy i Węgry. My znajdujemy się dopiero na dziewiętnastym miejscu. Nieprawdopodobne? A jednak. Wbrew wszelkiej logice, zdrowemu rozsądkowi i patriotycznym powinnościom nie trafiliśmy do pierwszej dziesiątki. Bardzo dziękuję za życzenia – to byłaby piękna Polska od morza, do morza. Niewykluczone, że znowu będzie, jak się wypiszemy z Unii kłamców, otwarcie posługujących się szantażem oraz przekupstwem. A propos, kto płacił Kwaśniewskiemu za samoloty na Ukrainę, noclegi, wyżerkę, filipińskie napoje i zakąski? Na czyj koszt hańbił tam porządnych Europejczyków swoim bezwstydem? Spodziewam się, że na koszt UE, czyli na nasz koszt. Za taki drobiazg, jak niezapłacenie podatków zakończył karierę niejaki Al Capone…
Bo to jest elementarna zasada, że od pożyczki należy się podatek.
Żarcie chochlą jest zarówno niezdrowe, jak też paskudnie wygląda, a już szczególnie paskudnie, kiedy żarłok pozuje na eleganta w modnym garniturku, z puderniczką w kieszonce i poucza gawiedź o obowiązkowej czystości i coś tam plecie co i raz o jakiejś tam żonie Cezara.
Dla mnie jest nieistotne, czy taki goguś kłamie z lewych, czy też prawych, albo też szczytowo patriotycznych pozycji.
Bo on po prostu kłamie, kręci, kradnie i na dodatek uważa, że mu się należy niż byle komu, co się na szczyt nie wdrapał.
Powinniśmy stworzyć Unię Słowiańską z Ukrainą, Litwą, Białorusią, Rumunią, Bułgarią, z bratankami Węgrami, Macedończykami, byłą Jugosławią, unię sięgającą do dwóch nawet mórz i nad Balaton.

Lubelska sprawiedliwość

Zajęcie dotyczy zawsze wszystkich rachunków klienta w banku – komornicy mogą wskazać jakiś konkretny rachunek, ale nie muszą – nawet jeśli wskazują jakiś konkretny rachunek to i tak w 100% przypadków jest dopisane “i inne niewskazane należące do klienta” i tutaj pouczenie komornika o ty, że nie musi podawać rachunku bank ma zająć wszystkie
kwoz jest jedna na wszystkie rachunki jakie ktoś posiada (nie tylko w konkretnym banku – miałem juz przypadki, że komornik przesyłał zajęcie z informacją, że dana osoba wykorzystała już kwoz związaną z tym zajęciem w innym banku- ciekawa sprawa, nie wiem do końca jak to powinno działać)
podsumowanie, że limit kredytowy chroni przed zajęciem błędne, ale daje dodatkową poduszkę finansową do czasu wyjaśnienia sprawy
co do pobierania przez bank prowizji za realizację zajęć od razu to nie wiem czy zgodne jest to faktycznie z prawem w nawiązaniu do “egzekucyjna paranoja” (ale tylko w przypadku braku debetu, bo o ile zajęcie nie dotyczy środków kredytowych i nie może powodować zadłużenia klienta o tyle prowizja za czynności bankowe może być płatna w ciężar kredytu w rachunku) Z dokumentów zaś sądowych …. nie wynika nic! To jest najbardziej zdumiewająca “zasada” e-sądu (oczywiście dla szarego człowieka), że pozywający opowiada swoją wersję historii, podaje dane “dłużnika” i …. żadnych faktów, dowodów, czegokolwiek!
U mnie brzmiał pozew mniej więcej tak (choć oczywiście na wiele stron ): firma Ultimo zanabyła w roku 2010 wierzytelność z 2001 od firmy XY na kwotę 100PLN z tytułu niezapłaconych rachunków, 600PLN z tytułu kary umownej, 200PLN z tytułu odsetek ustawowych. Firma XY oświadczyła, że wierzytelność istnieje. Firma Ultimo próbowała sprawę załatwić polubownie, ale się nie udało, w związku z powyższym wnosi o zasądzenie kwoty 900PLN wierzytelności, 650PLN kosztów zastępstwa procesowego, 400PLN za coś tam plus odsetki ustawowe od dnia złożenia pozwu. Razem w dniu zajęcia zrobiło się z tego prawie 3000PLN ! (liczby są oczywiście tylko zbliżone do prawdziwych, ale proporcje są zachowane. Ze 100PLN wyszło 3000).
Nie ma tam ani dat kiedy owa wierzytelność powstała, za co powstała, czy jest sporna czy co. E-sąd z założenia “ufa” pozywającemu o ile pozwany nie wniesie sprzeciwu. Pozywający więc wpisuje lipny adres i …. po dwóch wysyłkach domniemywa się, że pismo zostało odebrane, a sprzeciwu brak.
A od lipca to się skończyło!! Sąd obecnie ma obowiązek ustalić adres i już.
Ale takie cwaniaki jak Ultimo w pierwszym półroczu (czyli uciekając przed mieczem nowych przepisów, ewidentnie w złej wierze) złożyły ponoć OSIEM MILIONÓW takich pozwów. OSIEM MILIONÓW!
Ja złożyłem doniesienie do lubelskiej prokuratory z podejrzeniem oszustwa, próbą wyłudzenia, podaniem nieprawdziwych danych w sądzie i takie tam.
Sprawa została umorzona bez choćby przesłuchania mnie: skoro kaski nie wzięli to mnie do niekorzystnego rozporządzenia nie doprowadzili. Nie ma o czym gadać.
Niby mogłem się odwoływać, ale komu się chce?

bezrobocie

Problem bezrobocia jest zwyczajnie nierozwiązywalny w ramach kapitalizmu rynkowego, o czym pisałem na tym blogu nie raz i nie dwa. Niektórzy myślą, że ten problem da się „zlikwidować” przez ograniczenie ilości osób zarejestrowanych w Urzędach Pracy jako bezrobotne. Tyle, że to jest tak samo skuteczne, jak zadekretowanie, że np. wszystkie panie są piękne a wszyscy panowie bogaci, a więc atrakcyjni seksualnie. Oczywiście, że takie dekrety nic nie zmienią, także jeśli chodzi o bezrobocie, gdyż według kryteriów międzynarodowych, czyli bardzo ograniczonej definicji bezrobotnego według Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP, czyli ILO) a używanej w badaniach GUSu (tzw. BAEL), to bezrobotnych w Polsce jest dalej prawie aż dwa miliony, mimo iż wedlug definicji bezrobotnego używanej przez GUS w badaniach BAEL, to wystarczy aby przepracować w tygodniu choćby tylko jedną godzinę, czy też być członkiem rodziny właściciela gospodarstwa rolnego albo innego przedsiębiorstwa, nawet najmniejszego oraz nieprzynoszącego żadnego dochodu, aby nie być uznanym oficjalnie za bezrobotnego. Poza tym, to aby być uznanym za bezrobotnego według kryteriów BAEL, to trzeba co najmniej przez 5 dni w tygodniu szukać pracy, co jeszcze bardziej zawęża ilość bezrobotnych w Polsce, która, jeśli wliczyć te co najmniej dwa miliony Polaków, którzy zostali zmuszeni do emigracji przez upadek polskiej gospodarki po roku 1989, wynosi dziś co najmniej 5 milionów (mniej więcej tyle, ile miejsc pracy straciła Polska od roku 1989), a więc realna stopa bezrobocia w Polsce wynosi dziś co najmniej około 29%, a więc innymi słowy, to sytuacja na rynku pracy jest dziś w Polsce po prostu tragiczna i, co gorsza, nie da się jej nijak rozwiązać w ramach obecnego systemu kapitalistycznej gospodarki rynkowej. Nie pomoże tu przecież ani reforma edukacji, ani też reforma Urzędów Pracy – tu trzeba radykalnej reformy całej gospodarki, aby nastawić ją na tworzenie, a nie, jak dziś, niszczenie miejsc pracy.  Polacy emigrują z Polski dla tego, że nie mogą znaleźć w niej pracy, a nie dla tego, że są oni źle wykształceni, skoro z tym swoim „złym” polskim wykształceniem znajdują oni pracę w UK czy w BRD. Przecież problem bezrobocia istnieje także w Niemczech, w tym w Bawarii, a więc jest on zwyczajnie nierozwiązywalny w ramach kapitalizmu rynkowego, o czym pisałem na tym blogu nie raz i nie dwa. Gdyby niewłaściwy system edukacji był główną przyczyną bezrobocia, to Bawaria, z tym swoim doskonałym przecież systemem edukacji, powinna mieć praktycznie zerowe bezrobocie, a tymczasem jest tam zarejestrowanych obecnie ponad 300 tysięcy bezrobotnych, czyli więcej niż ma mieszkańców Augsburg, trzecie pod względem ilości mieszkańców miasto w tym kraju!