czapki z głów

Czapki z głów przed Putinem. Nie bał się wsadzić przestępcę do pierdla. Mimo że Chodorkowski jest żydem i rosyjska oraz światowa mafia żydowska broniła tego przestępcy Putin się nie wystraszył i wsadził do pierdla. W Polsce Chodorowski byłby medialnym bohaterem. Taki sam złodziej jak reszta tych”biznesmenów ” Myślał,że może podskakiwać Putiniowi i jego mocodawcom ,to wsadzili go na jakiś czas co by zmądrzał.Teraz zapłacił za wypuszczenie i won z kraju,tak jak Abramowicze , Bierezowskie i inni. Jak zacznie szczekać to potknie się na ulicy , a Putin wyprawi mu piękny pogrzeb. Nie piszcie bzdur o tych złodziejach .

U na s też są “geniusze biznesu” Czarnecki, Sołowow, Krauze,Kulczyk i też o nich piszecie z atencją, a to tacy sami jak Chodorkowski,tylko u nas nie ma Putina. Jest Dukaczewski i stowarzyszenie SOWA . Tam rozdają karty i stanowiska. Tusku z Komorowskim to zwykłe PIONKI na ich szachownicy. Podpadną to już ich nie ma. Będzie nowy Gowin do wierzenia ,że “uczciwy”.  Nie zaden olihgarchia tylko po prostu Złodziej , oszust , dolewał alkoholikowi Jelcynowi wódki do szklanki ,a ten rozdawał majątek narodowy i stad się wziął oligarcha naftowy. Winny jest pijak , alkoholik Jelcyn i jego młodsza córka ,  która sam Jelcyn jak się upił nazywał jeb twoja mat jewrejka . Rodzina mówi ze Jelcyn dlatego wpadł w alkoholizm ,gdyż ożenił się  z żydówka , ile w tym prawdy, nikt nie wie! Swego czasu Cesarz Francji Napoleon powiedział, że kwatermistrza po trzech latach na stanowisku można spokojnie bez sądu wsadzić do więzienia. Ja z kolei uważam, że każdego rosyjskiego oligarchę czy miliardera w tym i Chodorkowskiego, można również bez sądu wsadzić do więzienia na parę lat i nie było by w tym nic zdrożnego. Czy wiemy kim za komuny w Rosji byli dzisiejsi oligarchowie, z pewnością niewiele. Jedno jest pewne, że część z nich to dawni partyjni aparatczycy lub ich współpracownicy jak Chodorkowski (dawny komsomolec) drudzy, to ci co po obaleniu komunizmu dorwali się do koryta i w tym zamęcie brali całymi garściami. Niech każdy sobie odpowie jak to możliwe, że w kraju w którym wszystko było państwowe po kilku latach po jego upadku wzięły się miliardowe fortuny (Abramowicz, Lebiediew, Chodorkowski i inni). Cudów nie ma, manna z nieba im nie spadła, po prostu przekręty, oszustwa i kradzież to przyczyna sukcesu. Jednym słowem dzisiejsi rosyjscy oligarchowie to typowa mafia gospodarcza, którą nie wiedzieć czemu zachwycają się nasi politycy szczególnie z prawej strony sceny politycznej i dyspozycyjni dziennikarze i robią z nich męczenników.  O kurde,gdyby w Polsce ktoś w końcu zdecydowałby się na rozliczenie z wszystkich nieuczciwych prywatyzacji to przez wiele,wiele lat zamiast mieszkań budowałoby wiezienia a 90 % elit politycznych byłoby do wymiany. Na szczęście Donald kocha Putina ale nie aż tak żeby brać z niego przykład.

Co dalej

Popatrzcie co Kanada mówi i pisze na ten temat myślę że to jest obiektywne. Ukraina nie powinna wchodzić do UE dlatego że UE szuka tylko rynków zbytu a dla Ukrainy takie wejście będzie katastrofą. Rosja wyłożyła na stół 15 mld. dolarów plus olbrzymie zniżki na surowce – zaś Unia sadziła, że za garść paciorków Ukraina sama do niej przyleci. Czasy przyjmowania Polski już dawno minęły. Nie da się pogrywać Ukrainą z rosyjskimi szachistami. Z tej okazji nasi Przywódcy polityczni jako ormowcy Zjednoczonej Europy ,, w dyrdy” polecieli na Majdan Niepodległości, by tam podskakiwać, wykrzykiwać i wygrażać , a co najwyżej mogą groźnie kiwać palcem w bucie. Ukraińcy zamiast zaufać niskokalorycznemu unijnemu “Coxowi” wolą rosyjski gaz. I słusznie zima ma być ostra a złodziejki takie jak piękna Julia powinni siedzieć w mamrze. To tylko u nas styropianowi złodzieje awansowali na bankierów, polityków i przemysłowców nie pch ludziom za ich pracę.


Pamiętajmy ,że nacjonaliści ukraińscy tak jak nienawidzą Rosji, tak i nienawidzą Polski.Pamiętajmy o Wołyniu, gdyż zachodni Ukraińcy nie mają najmniejszej ochoty uznać tej gigantycznej zbrodni za ludobójstwo. Środowiska żydowskie za oceanem przejechały się równo po tym amerykańskim palancie, stojącym na Majdanie obok przywódcy spadkobierców Bandery,którzy tylko w samym Lwowie razem z Niemcami zamordowali ok.50 tys Żydów. Oczywiście to również kumpel polskiej prawicy z Kaczynskim na czele,która do chwili obecnej uznała,że jego historyczni pobratymcy nie dokonali ludobójstwa.Wydalili z siebie jedynie,że może nosiło to znamiona ludobójstwa. UE nie da Wam nic za darmo – zostaniecie tak jak my Polacy z pustymi portfelami ,zamkniętymi kopalniami ,sprzedanym krajem za garstkę przysłowiowych bździn ,My Polacy tak na prawdę nie mamy nic ,żyjemy już na obcej ziemi spożywamy plastykowe jedzenie ,mieszkamy w ładnych lecz tandetnych budynkach ,jeździmy 12 letnimi gratami sprowadzonymi z Niemiec ,kupujemy w sieciówkach ( wszyscy to samo ) ,a 60 % w ciucholandach ( wypiorą wyprasują i kłamią ,że kupili przez internet na niemieckich stronach intern. Ukraino – uwierzcie TO BYŁ DOBRY WYBÓR – zrozumcie owszem zarobicie w Polsce jedziecie do siebie i żyjecie dobrze ,ale zaróbcie w Polsce i żyjcie za to w Polsce

bank i zajęcie

Też kiedyś dałem się “wrobić w Lublin” i do dziś muszę stosować taktykę wrednych kroczków i kruczków :) Moja zabawa w chowanego z gnomem jest trochę bardziej rozwinięta – na koncie w mBanku (konto ujawnione zgodnie z przepisami dot. aktywow) mam zawsze 1 grosz i nigdy nie przelewam na i z niego do Innego Banku. w Innym Banku mam kartę kredytową którą płacę i uzupełniam do salda -1 grosz poprzez wpłaty własne w banku (bez prowizji). Mam też kilka lokat w Jakimś Banku, gdzie nie trzeba zakładać konta, a więc nawet jeśli nieco kumatszy komornik wie do czego służy system OGNIVO, jest bezradny (jesli ktos chce, to moze tez trzymac saldo dodatnie w bankach, ktore do systemu nie nalezą, małych, spoldzielczych zazwyczaj).. Chociaz karta prepaidowa nie podlegająca zajęciu jest ciekawym pomysłem.

Ciekaw jestem konstrukcji prawnej, bo się nie spotkałem z sytuacją, która formalnie uprawnia Komornika do zrobienia salda ujemnego (debetu) na koncie – zajecia “ujemnego” w poczet przyszlych wplywow… Nie sądzę by komornik mógł zająć coś czego formalnie niema, w ten sposób mógł by zrobić nam choćby “dług” w Skarbówce i mieć sprawę z głowy! Widzę tu jakąś daleką analogię, gdy komornik zajmuje np. dochody pracownika, rozpisując je na np. trzy wypłaty, bo może zabrać tylko tyle jednorazowo, na ile Ustawodawca pozwolił. Jednak tu dochód jest określony dokładnie i cykliczny, a działa to na zasadzie “zajmowania cząstkowego cyklicznego”, a nie “zajęcia raz w minus” ! Po pierwsze, Bank nie podaje takich informacji jak dane teleadresowe komornika, który zajął konto. Na pewno nie w mBanku.
Po drugie, sprawa z e-Sądem w Lublinie zdecydowanie mogła być załatwiona dużo szybciej, max. w ciągu 3-ech tygodni. W tym terminie można byłoby uzyskać postanowienie o uchyleniu lub umorzeniu nakazu zapłaty, a na pewno o wstrzymaniu egzekucji komorniczej. Albo p. Krzysztof nie zareagował w ogóle, albo się ociągał.
Po trzecie, istnieje coś takiego, jak kwota wolna od egzekucji i wynosi ona ok 12 tys. zł. Skoro posiadał w mBanku linię debetową, to taki limit obowiązywał. Każdy wpływ na konto jest liczony i jeśli osiągnie maksimum, to Bank z automatu przelewa pieniądze do komornika, obciążając przy tym klienta odpowiednią opłatą. Nie wydaje mi się możliwym, że klient robił obroty na 57 tys. zł, a Bank nie zareagował.
Do momentu zdjęcia zajęcia komorniczego przez bank, wszystkie konta są obciążone, a więc mają dostępne środki z saldem ujemnym. Jeśli wpłynęłyby pieniądze na któryś z rachunków oszczędnościowych, to bank przelałby je na konto komornika, od razu.
Ponadto banki przyjmują reklamacje na czynności komornika. I tak też należałoby postąpić w tym wypadku. Po przekroczeniu kwoty wolnej od zajęcia (kwoz)- (jeśli saldo na koncie było dodatnie to kwoz zostanie wyczerpana gdy suma salda na rachunku na moment wpływu zajęcia + suma wpływów na rachunek osiągną wartość kwoz, jeśli saldo było ujemne to kwoz obejmie sumę najbliższych wpływów na rachunek, a każdy wpływ pomniejsza kwoz) bank powinien blokować każdą kwotę wpływającą na rachunek i wysyłać komornikowi (może nie tak często jak Pan Marcin opisywał w artykule “Egzekucyjna paranoja”)
przykład bo napisałem niezrozumiale – kwoz: 12.000,-zł, debet w koncie 8.000,- zł
np. saldo na rachunku + 4.000, następuje zajęcie; Klient wypłacił kwotę 10.500 zł (saldo -6500zł) na rachunku wpłynęło 5.000 (kolejna wypłata 5.500 – saldo -7000), wpływ 4.500 (suma salda początkowego i wpływów 13.500,- zł – przekroczenie kwoz o 1500 zł) – bank powinien zaksięgować 3000zł na rachunku i jednocześnie zablokować 1500 zł i blokować wszystkie kolejne wpływy na konto, niezależnie od tego co klient będzie sobie robił, środki są blokowane jeszcze przed “zaksięgowaniem” na rachunku..

jeśli chodzi o kwestie związane z informowaniem klienta przez bank o tym kto i z jakiego tytułu zajął jego rachunek; uważam to nawet za coś normalnego (Klient ma przecież prawo do uzyskania pełnych informacji o tym, co dzieje się z jego kontem), bank ma ustawowy obowiazek zablokować środki, ale to czy ułatwi swojemu klientowi wyjaśnienie sprawy powinno być elementem dobrych praktyk