silny

Zbyt dużo obiegowych opinii, że ci bojówkarze ze skrajnej narodowej prawicy to ogoleni na łyso goście, osiłki chodzące na siłownię. Ze sportem mam do czynienia od dziecka i na siłownie chodziłem od dawna i chodzę obecnie. Spotykam tam bardzo wielu młodych ludzi, w tym zapalonych kulturystów i trójboistów. Z moich obserwacji ludzie o których pisze ta pani to na siłowniach margines. Większość to to grzeczni i mili ludzie, zainteresowani i zafascynowani ćwiczeniami z obciążeniem. Osobiście jestem przeciwnikiem rozwiązań siłowych. Uważam, że powinniśmy się cieszyć, że żyjemy w takim miejscu, w którym w jakiś tam choćby prowizoryczny sposób, policja i administracja chronią obywatela. Jednak z drugiej strony jestem przekonany, że człowiek atakowany (nie tylko fizycznie) ma prawo się bronić. Tak to wygląda na ulicach całego kraju. Jeśli okazuje się w wulgarny sposób do kogoś zwraca, okazuje się drugiej osobie brak szacunku, szkaluje się ją, wyzywa, obraża jego bliskich, pomawia… to dostaje się w zęby. No i ja jestem zdania, że tak powinno być. Wobec tego wcale się nie zdziwię jak jeden, czy drugi poseł dostanie na ulicy wciry. Przecież oni notorycznie robią to wszystko, o czym napisałem powyżej. Tylko , że każdy akt agresji wobec takiego człowieka zostanie wykorzystany politycznie. Kolejny przykład na absolutną alienację tych osobników ze społeczeństwa.  Wałęsę i niszczono, ale to dość marginalne, przynajmniej w porównaniu z tym co się działo po aferze Rywina — to był właśnie okres wzrostu ideologii IVRP, ale także dość paradoksalnie ładowania akumulatorów antymichnikowskich, to też okres (2005) dla którego podaje się szczyt postaw rasistowskich w Polsce. Nie będę twierdził, że natężenie tego zjawiska było większe od reakcji na wybór Aleksandra Kwaśniewskiego, bo raczej podobne, tyle że długotrwałe — praktycznie stan siania nienawiści mamy bez przerwy od roku 2004. I jak nie sposób nie zauważyć wzrostu intensywności po katastrofie smoleńskiej, to też trudno zaprzeczyć, że to raczej owoc wcześniejszej polityki i propagandy, niż coś nowego.
Kiedyś jeden z trenerów zapytał mnie, czy widzę z jakim szacunkiem odnoszą się do mnie bywalcy siłowni. Zaskoczony powiedziałem, że nie zauważyłem. On na to nie widzi pan jak oni się z panem witają często idąc specjalnie po to przez całą halę, i jak wygląda to powitanie. Po tym fakcie zwróciłem uwagę i faktycznie zauważyłem że jestem traktowany z ogromnym szacunkiem, co mnie miło zaskoczyło. Niejeden raz ten szacunek okazywali mnie tacy jak tu opisani ogoleni na krótko osiłkowie. Okazało się, że szybko na siłowni ćwiczący dowiedzieli się ile mam lat i właśnie to i ciężary na jakich ćwiczyłem oraz sylwetka to spowodowały.
Siłownia jest dla wszystkich bardzo dobrym miejscem na utrzymanie sprawności fizycznej i to niezależnie od wieku, i nikt nie musi się obawiać, że może tam narazić się na drwiny szykany lub złośliwe uśmieszki. Wręcz zauważyłem, że osoby starsze lub mające problemy czy to z tuszą czy mających fizyczne problemy zdobywają uznanie.
Niestety obiegowe opinie się roznoszą i jeden z kolegów z siłowni bardzo potężnej budowy stwierdził, ze go brali za takiego o jakich pisze ta pani. Wygląd wcale nie świadczy o człowieku, już bardziej ubiór i zachowanie.

na nowy

Więcej fabryk produkujących z tego co w Polsce, przez Polaków, dla Polaków a nie firm i galerii handlowych oferujących w większości towar z importu. Dobrze byłoby, gdybyśmy wytwarzali coś, na co znajdą się chętni za granica. Zarabiając na eksporcie zdobędziemy środki na import tego, czego sami nie wytwarzamy wzbogacając nasz rynek.
Jeśli już na kredyt to tylko to, co pozwoli nam wytworzyć coś lepiej, więcej by przychody ze sprzedaży tego pozwoliły na spłatę kredytu.
Zasady te są proste jak konstrukcja cepa i rozumie to każda przeciętna gospodyni domowa a nie rozumieją tego nasi politycy i doradzający im “eksperci”.
To jest tylko kolejna próba dorwania się do chudych i tak portfeli drobnych przedsiębiorców i obywateli.
Czy zastanawiał się ktoś na kosztami funkcjonowania takiego systemu ?
Być może będa one większe jak korzyści. !
Wrzucić w koszty i podnieść cenę !

1. Zmniejszenie bezrobocia do (realnie!) mniej niż 5% siły roboczej.
2. Podniesienie podatków dla najbogatszych oraz jednoczesne ograniczenie VATu do góra 10%.
3. Wyjście z pułapki zadłużenia poprzez odmowę obsługi długów zaciągniętych przez skarb państwa w prywatnych bankach na wyraźnie lichwiarskich, a więc nielegalnych warunkach.
4. Odbudowa polskiego przemysłu, polskiej myśli technicznej oraz nauki.
5. Prawdziwa reforma systemu edukacji oraz służby zdrowia.
6. Rezygnacja z drogiego, a nieprzydatnego w polskich warunkach uzbrojenia typu samolotów F16, używanych, poniemieckich czołgów, dużych okrętów wojennych etc.
7. Rozwiązanie problemu mieszkaniowego.
8. Sprowadzenie do Polski przynajmniej sporej części osób, które z niej wyjechały po roku 1980.
9. Reforma biurokracji, polegającej na jej racjonalizacji, czyli głównie przesunięciu urzędników do pracy produkcyjnej, po ich odpowiedniej resocjalizacji.
10. Zniesienie senatu, ograniczenie ilości posłów do 100, połączenie urzędu premiera i prezydenta (tzw. executive president), ograniczenie zarobków polityków oraz wyższych urzędników, ograniczenie ilości ambasad przy poprawieniu sieci konsulatów – szczególnie zaś tam, gdzie żyje Polonia.