pracownik

“Mechanizm oszukiwania ewoluował. Jak działa? Kierowca ciężarówki tankuje na stacji np. 100 litrów oleju napędowego, ale kartą pracodawcy płaci za ilość dwukrotnie większą.” cóż pokłosie pańszczyzny i chłoporobotników, którym PRL pozwalał kraść… jeżdżę dużym autem na zachód i okradam swego pracodawcę i będę to robił do puki on będzie mnie okradał.wszystkie samochody w rodzinie naprawiane są w firmie a części wpuszczane w koszta naszych aut, materiały do remontu domu poszły w remont budynku firmy. zarabiam najniższą krajową + diety nie ozusowane zarabiam około 6 tys będąc max pięć dni w domu śpię w kabinie jem tamże a odlewam się na koło a mój boss kilka razy w roku w tropikach albo na nartach Zabrano mi dowód rejestracyjny na naczepę za łyse opony nie kupił nowych tylko na czas przeglądu kazał założyć z innej naczepy i poźniej znowu przerzucić na swoje miejsce czyli na pieć naczep jeden dyzurny kpl opon na przeglady i kur wa kto tu kogo okrada

Nie chodzi tu o takie czy inne użytkowanie służbowego wozu czy telefonu…Bo kwestie dyskusyjne i to pracodawca może skontrolować i zadbać o kontrolę jak ma swoje cele. Chodzi o masowe w obecneje Polsce ewidentne okradanie pracodawcy jak tylko można nazwane “że jakoś się kręci” czy “daję sobie radę” mimo niskiej płacy…Tak samo było w latach 60-tych w PRL ! . Co do danych katalogowych to zna ktos jakis smochod ktorego spalanie zgadza sie spalanie z katalogiem? Mialem kilja samochodow i wszystkie paluly wiecej niz podawal producent. 2. Potepiacie korzystanie prywatnie ze słuzbowych komorek, a ja sie pytam czy płaca ludzia za rozmowy i zalatwianie spraw słuzbowych przez komórki po godzinach pracy? Przy dzisiejszych cenach pracodawca i tak jest do przodu… bo jakby mial zaplacic za prace to by to bylo znacznie wiecej niz rachunek za komorke Jeździłem troche ale ten mechanizm Frasynkiuka to jakaś bzdura Pewnie zło..iej sam tak kiedyś robił tylko na większą skalę. Żaden kiero nie poszedł by na taki głupi układ oraz żadna stacja benzynowa bo za łatwo na tym wpaść. Druga sprawa żeby szefa okantować na 100 L to trzeba by robic każdy kurs min 5000 km w jedną stronę. Pan Frasyniuk to idiota po szkole średniej i to widać. niech pan poda chociaz jeden serwis samochodów ciężarowych który zagwarantuje ze zestaw bedzie palił konkretna ilość paliwa na 100km..! Opowiada pan bzdury jak większość właścicieli firm transportowych w Polsce ktorzy sami nakradli a teraz sa wielkimi wlascicielami firm transportowych Jedno wiem najlepiej znam wiele firm wiele pracodawców i tak samo wielu pracowników. U tych pracodawców co przyzwoicie płacą, to od strony pracownika jest przyzwoicie w innym przypadku pracownik może stracić dobrą pracę i dobrego szefa. Natomiast firmy, które kręcą na pracownikach, no to się wszystko dzieje… i czasami pracodawca nie dając 100zł, to pracownik robi szkody na 1000zł, a najlepsze ten pracodawca jest albo nieświadomy, albo woli nie dać tych 100zł i mieć szkody na 1000zł. W niektórych firmach przez podejście szefostwa nawet jest walka, który kogo więcej okradnie ewentualnie jak się nie da ukraść pracownik robi szkody. Pracodawcy wiedzą jak dochodowi są pracownicy, a ile im płacą… więc więcej nie ma co pisać.