płacić za kredyt

Tyle, że ta polemika nie dotyczy zabezpieczeń kredytów po stronie banku a definicji kredytu walutowego. Cytat z pana Stypułkowskiego dotyczył konkretnego problemu – czy bank zarabia na zmianach kursów. Marek Koenner tego fragmentu nie podważa (twierdzi, że to w tej sprawie nie ma znaczenia).

Swoją drogą zabawne jest kwestionowanie “obiektywizmu” bankiera i jednoczesne powoływanie się na radcę prawnego występującego w interesie swoich klientów. Można by to oczywiście uznać za kontrargumentację gdyby dotyczyło tego samego problemu. Tak jednak nie jest
Problem w tym, że anonimowe opowieści nie są dowodem, który można przedstawić w sądzie (to najwyżej poszlaka). Co innego, gdyby któryś ze sprzedawców zdecydował się zeznawać pod przysięgą w sprawie konkretnych klientów, jednak nie liczyłbym na to zbytnio. Rację nie wystarczy mieć – trzeba ją jeszcze udowodnić.

“Lepsza powinna być droga sądowa, bo daje WIELKĄ wygraną. W dodatku są już dowody, że można z wielkim bankiem wygrać:
http://www.polskieradio.pl/7/473/Artykul/1367902,Prawnik-mozna-wygrac-nawet-proces-z-wielkim-bankiem ”
Cóż, prawnicy też chcą zarobić. W tej sprawie bank zdecydowanie przeholował i szczerze życzę pozytywnego zakończenia – nie ma to jednak zbyt wiele wspólnego z istotą obecnego problemu. Proszę tylko nie wierzcie prawnikom na słowo jak kiedyś “doradcom kredytowym”, bo nie chcę za kilka lat słyszeć, że mieliście wygrać kupę kasy, a znowu musicie bulić.

Pozwolę sobie przypomnieć, w jaki sposób “młodzi, wykształceni z wielkich miast” zareagowali w roku 2006 na zapowiedź KNF dotyczącą wprowadzenia tzw. rekomendacji “S”, która miała znacznie ograniczyć kredytowo-frankowe szaleństwo:

http://www.money.pl/forum/pozwolcie-polakom-decydowac-jaki-chca-kredyt-t136860.html?_rfr=1

Nie przeczytałem wszystkich 700 postów, przejrzałem wyrywkowo 3 strony, czyli ok. 100 wpisów, i znalazłem tylko 2 (słownie: dwa) głosy rozsądku. Reszta argumentowała np. tak:

“Popieram, jacys faceci beda znowu decydowac o nas! Przestancie traktowac ludzi jak idiotow! ”
“Kolejna próba regulacji wolnego rynku!”
“Chciałbym kiedyś założyć rodzinę, mieć własny dom bez waszych utrudnień to jest trudne, płace niskie a ceny mieszkań wysokie. Jeśli ktoś chce się zadłużyć to jego własne prawo i waluta w jakiej to zrobi nie ma znaczenia – ZŁOTY nie ma monopolu”